Jest to ostatnia notka na tym blogu. Wraz z nią zamykam nie tylko tego bloga, ale i obszerny rozdział w moim życiu. Życiu nadzwyczajnym, wspaniałym, wyjątkowym. Życiu którego szczerze nienawidzę. Ale w tym wypadku nienawiść w niczym nie jest gorsza od miłości (do tego życia), w niczym się od niej nie różni.
Minęło już ponad półtora roku, od powstania tego bloga. Nie wykasuję go. Jest on dowodem mojego wejścia w początki dorosłości. Jest spisem znamion, które podarowało mi życie. Te półtora roku… Niestety niewiele z nich pamiętam. Zwłaszcza ostatnich 4, 5 miesięcy. Tak. Na własne życzenie.
Dziś czytam wszystko od początku. Od pierwszego dnia. Czytam to jak internetową książkę zupełnie obcej, zagubionej dziewczyny, szukającej swojego miejsca w życiu. Heh, tak, masz rację. Każdy z nas go szuka. Ale każdy robi to w innym tonie.
Nim streszczę i skomentuję całą moją twórczość, pragnę życzyć każdemu z was byście błądzili, byście się zawodzili, byście żałowali. Życzę wam tego z całego serca. Niezrozumiałe? Dlaczego nie życzę wam szczęścia? Przeciwnie. Bo i zagubienie i zawód i żal i wiele wiele innych negatywnych uczuć powodują to, że sami uczymy się na błędach dzięki, czemu możemy być w pełni szczęśliwi na swój własny sposób. Jednak przede wszystkim życzę wam przyjaciół bliskich i tych prawdziwych, którzy będą ostoją. Zawsze. Pomagających bezinteresownie,co wynika bezinteresownie, a sprawiała im radość a co najważniejsze nigdy przenigdy nie stracą w was wiary. Dostałam od życia swojego najwspanialszego przyjaciela. Ale o tym…później.
Wszystko pomału składa się w jedną całość.Tak na prawdę, ta historia nie należy tylko do mnie. Ona jest nasza Patryczku. Bo bądź co bądź każda z tych sytuacji krążyła i wciąż krąży między naszymi relacjami.
________________________________
(…)
L:Ta bezsenność mnie dobija choć otwiera oczy.>>
W tym bałaganie znajdź dobre nawyki, a są by ukierunkować postać….>>
Kto prawdziwy przyjaciel? Tego dowiem się z czasem…>>
Co nam zostało po tamtych czasach buntu? Smutek…
H: Wybór przyjaciół na jakość nie na ilość. Jeden za wszystkich radość czy męka?
L: Co mam powiedzieć? Na prawdę nie wiem. Poza tym, że byłeś moim przyjacielem.
H: Powspominaj kiedyś ze mną tylko te dobre chwile…było ich tyle…
L:Zostało tylko echo, Ciebie już nie ma, nie zmienimy już nic…>>
Zostało tylko echo, stoję i zaciskam swe pięści do krwi…>> Pamiętam. Nie zapomnę.
H: Każdy dzień to od życia nowa szansa…
L:
Potem robią głupią minę, nie wiedzą jak się zachować.
H: Niby wszystko jest w porządku, ale jednak coś nie gra…
L:Byli kiedyś z nami jeszcze inni, zosostali Ci lojalni, prawilni. >> Dawne przyjaźnie to dawno przebrzmiała bajka.
H:Jak dla mnie każda chwila by wrócić do tego “dawno”
L: Tylko czy da druga strona zapomina? Ma ulegać?
H: A ja wciąż chcę wierzyć, że będziesz na mnie czekać.
L:Wierzę, że wiara najważniejsza jest.
H:A czy przyjmiesz kiedyś słonko pojednania gest?
L: Ostatnio nawet Seba zadzwonił.
H: Tak, “przepraszam zawszystko – to nie wystarcza. Znajdzie się dla mnie druga szansa?
L: Nikt nikomu nic nie zrobił. Ktoś po prostu wszystkich zawiódł.//
“Mimo paru nieporozumień zawsze mi pomagasz…” – Ola
H: Zawiódł? Przede wszystkim siebie – to już za dużo.
L: “A co jeśli Cię zaskoczę? I posłucham?” – Ola| Zaskocz choć raz!
H: To powspominaj ze mna i powiedz co u Ciebie? Przy piwie…Choć raz…
L: Seba podobnie robi jak Ty. Tyle, że nie miałem czasu, ale chłopaki godnie mnie zastąpili
.
H: Wierz mi, że nie zastąpili nawet w 1/1000x
L:Może, ale on może poczekać jak ja czekałem niemal 2 lata.
_________________________________
To tylko część naszej bitwy. Ale Ty nadal masz do mnie słabość… Potrafiłbyś odejść? To tylko pytanie, nie chcę sprawdzać. “Twarz w dłoniach ukryta, łzy ciekną po ręce”. Tak Patryczku. Próbowałeś mnie przed tym wszystkim ochronić. A ja… Ja chciałam tylko poznać wroga. Źle wyszło. Nie chciałam tego. Ale teraz muszę odpowiedzieć za każdy stracony dzień.
To wszystko przez strach. Wiedziałam jak zareagujesz. Niejednokrotnie wyobrażałam sobie tę rozmowę…
Ale mimo wszystko nie odszedłeś. Znów pomogłeś Papo Smerfie
Kolejna szansa…bo o przyjaźń trzeba dbać…
__________________________________
M. moje uczucia do niego nie zmieniły się przez całą naszą znajomość. Zemsta?
Paweł: nie wracajmy do przeszłości. Zapomnijmy o teraźniejszości. Ktoś pewnie ukradnie i przyszłość.
Kamil: Przestań mnie wodzić na pokuszenie! Zdecyduj coś wreszcie!”On dla niej właśnie był wyjątkowym chłopcem…”
Tomasz: Wybacz, że się Tobą bawiłam. Jesteś jak plastelina ^^.
Julia: “Twoja pewność siebie kiedyś Cię zgubi” ^^
“Nie pozwól zapomnieć o sobie przypomnieć”
“Nie zapomnę o bliskich mi osobach
Nie zapomnę o tych upalonych głowach
Które w tym co ja w klimacie się bujają
Nie zapomnę o tych którzy o mnie pamiętają
Kasia: Kasiu ode mnie tylko tyle: Rób co chcesz byle nie pójdź na dno!
Chcesz zrywać pakt zawarty?
Tu skończyły się żarty!
Nie pomogę Ci zabijać siebie.
Harry: Za nieudolne odgrywanie roli Papy Smerfa, za te spacery i to że nie lubisz kaWy – Kocham Cię
Siekier: Bo my jesteśmy szaleńcami! Pijemy tanie wino, pijemy je litrami! Tak samo i Tobie podziękuję za każdy dzień!
Aga: “Przyjaźń to przywilej, więc bądźmy jej godni
Nigdy kłamstw niedomówień żadnych dni chłodnych!” Kocham :*
Kim jest przyjaciel? To drugie ja… L i S…tak to dla was!
Sami osądźcie ile prawdy kryje się za tą historią.
Ale prawda ukryta jest tylko za moją wewnętrzną teorią.